Są takie filmy.
Są takie historie, czasem są to filmy, czasem książki, które chcą być obejrzane przeczytane czy wysłuchane, a które jakoś w życiu omijamy. Pojawiają sie w różnych okolicznościach, przy różnych okazjach; a to tytuł znany, a to książka popularna, a my gdzieś tam byśmy chcieli, a nie możemy się do nich zabrać. Słyszymy o nich, co jakiś czas pojawiają sie gdzieś koło nas, zaskakują, a nam, nie wiedzieć dlaczego, coś przeszkadza, coś zniechęca. W końcu nas dopadają i to w takim miejscu i czasie, iż ma się wrażenie jakby były specjalnie i dokładnie wyliczone i wybrane.Wygląda to jakby wszystkie siły kosmosu się zmówiły:tak, teraz, mam cię, już się nie wymigasz . Dziś właśnie dopadła mnie jedna z takich historii.Historia kobiety, której los, nie wiem, czy będący wytworem wyobraźni pisarza Wiliama Styrona, czy też Zofia miała swój pierwowzór w rzeczywistości. W każdym razie to jej życie opowiedział Alan...